KALENDARZ IMPREZ

Środa, 22 Listopada 2017
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
    01 02 03 04 05
06 07 08 09 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Turystyka kulinarna

Smaki Szwajcarii

fot._switzerland_tourism
fot._switzerland_tourism
Topiący się ser Raclette smakuje jeszcze lepiej
Topiący się ser Raclette smakuje...
Smaki Szwajcarii
Królestwo serów i czekolady - z tym kojarzona jest przede wszystkim Szwajcaria. Ale ten kraj to również ciekawe tradycje kulinarne, nawiązujące do kuchni niemieckiej, francuskiej i włoskiej


Kulinarna marszruta po kraju pozwala odkryć Szwajcarię jako kraj wina i różnorodnej kuchni w słynnych restauracjach i prostych lokalach z regionalnymi daniami. Układ kantonów podzielił kuchnię szwajcarska na odrębne strefy smakowe. W regionie niemieckim królują mięsa, kiełbasy oraz ziemniaki i kapusta. Francuski - to przede wszystkim sery, suszone wędliny oraz warzywa. W menu regionu włoskiego natomiast możemy znaleźć przede wszystkim makarony, polentę i pizzę.

Królestwo Sera i Czekolady
W Szwajcarii mamy do wyboru niezliczone gatunki serów. Niektóre receptury np. ementaler mają 2000 lat, a jego smak doceniali już starożytni Rzymianie. Inne - takie jak aromatyczny i twardy gruyere czy Schabziger wyrabia się od 900 lat. Każdy region ma przynajmniej jedną swoją specjalność - od łagodnych po twarde, często aromatyzowane ziołami.
W Parpan (Gryzonia) turyści sami mogą wyprodukować ser w mleczarni Tschugga albo obserwować proces jego wytwarzania a potem smakować go w fondue, typowym szwajcarskim daniu. W Samnaun znajdziemy pierwszą w Szwajcarii serowarnię, w której organizowano podobne pokazy.
W Pays d'Enhaut (Region Jeziora Genewskiego), ser Etivaz w kantonie Vaduz produkowany jest na górskich łąkach. Widzowie są tutaj mile widziani. Ser jest pełen zapachu, dojrzały w smaku przypominającym orzechy. Produkowany jest według starej recepty, nad otwartym ogniem.
Trudno znaleźć szlak wędrowny, który bardziej kojarzyłby się z pokusami dla podniebienia, niż Chemin du Gruyere. Szwajcarski szlak sera i czekolady bierze swą nazwę od słynnego w całym świecie sera z Gruyéres. Do odkrywania legendarnego smaku zaprasza „Maison du Gruyére”.
Tradycja wyrobu czekolady jest znacznie młodsza niż w wypadku sera - ma zaledwie ok. 130 lat, ale na tym polu nikt nie jest w stanie odebrać Helwetom palmy pierwszeństwa. Pierwszą tabliczkę mlecznej czekolady wyprodukował Daniel Peter, który wpadł na pomysł, aby do proszku kakaowego dodać skondensowane mleko. A Rudolph Lindt wymyślił technologię ucierania czekolady w ogrzanych pojemnikach, dzięki której powstaje gładka, pozbawiona grudek masa czekoladowa.
Jeśli jesteśmy w Gruyéres, nie wolno w żadnym wypadku pominąć pobliskiego Broc, gdzie można dojechać zresztą Ekspresem Czekoladowym. Tutaj siedzibę ma tradycyjna firma Cailler – Nestlé - tak nazywali się jej założyciele, którzy byli jednymi z prekursorów ucierania masy kakaowej z mlekiem. Spacer po fabryce trwa ok. 20 min. i kończy się degustacją.
W Gryzonii w czekoladzie można się dosłowni pławić. W Bad Ragaz tamtejszy hotel Grand Resort serwuje czekoladowe okłady i kąpiel w czekoladzie, jako rodzaj terapii odmładzającej, oczyszczającej i antyoksydacyjnej.


Wino i butelki na gruszach
Specjalnością poszczególnych kantonów są też rozmaite fondue - spożywana na gorąco potrawa z topionego sera z dodatkiem białego wina albo wiśniówki. Każda niemal gospodyni domowa i restauracja ma swoje sekretne, sprawdzone przepisy. Fondue może być klasyczne, ale także pomidorowe, ziołowe, z grzybami. I nie tylko. I nie przejmujmy się, że prawdziwi Szwajcarzy spożywają je tylko w długie, jesienne i zimowe wieczory.
Tymczasem Szwajcaria z winem jest mniej kojarzona. A przecież na przedgórzu i górskich dolinach pod upraw winorośli, uprawianych tu od czasów rzymskich przeznacza się aż 15 tys. ha. Winne tarasy Lavaux w Regionie Jeziora Genewskiego wpisane zostały na Listę UNESCO. Leżą one na Szwajcarskim Szlaku wina, wiodącym z St. Saphorin do Lutry. W lokalach spróbować można miejscowych przysmaków, a winiarze zapraszają do piwniczek na degustację. Oryginalna wieża kościoła w St. Saphorin do dziś zdobi liczne etykiety na butelkach z winem. Warto tu zajrzeć do Auberge de l'Onde, która kontynuuje ponad 100-letnią tradycję gościnności. Ale na 40 km szlaku, w 14 uroczych wioskach i miasteczkach piwniczek z winem i rustykalnych lokali jest prawdziwe zatrzęsienie.
W Gryzonii na zaledwie 400 ha uprawia się aż 42 odmiany winorośli, a wina stąd należą do najwyżej cenionych w Szwajcarii. Najlepiej zjawić się w tym kantonie podczas jesiennego festiwalu Bündner Herrschaft, gdy winiarze chwalą się swoimi trunkami. Maienfeld, Fläsch, Jenins i Malans znane są wtajemniczonym w międzynarodowym świecie winiarzy. Należące do Gryzonii Poschiavo dumne jest z tak słynnych winnic, jak Zanolari, Cottinelli, Triacca i innych. To one nadały wyjątkowego charakteru wytrawnym winom lombardzkim.
Zdecydowanie największym regionem winiarskim jest kanton Wallis. Winnice ciągną się przede wszystkim wzdłuż Rodanu. To z Wallis pochodzi najbardziej wykwintne szwajcarskie wino Fendant i Dole, "endemiczne" Petit Arvine, ale także "sherry z Wallis", czyli blendowane w Grimentz z kilku gatunków wino, leżakujące w beczkach przynajmniej 10 - 15 lat. W wallijskim Visperterminen znajduje się winnica położona najwyżej w Europie. W Salgesch warto odwiedzić muzeum wina, a w Leukerbad poddać się winoterapii. Zabieg nie polega jednak ani na degustacji, ani na odzwyczajaniu od spożywania wina, lecz peelingu z ziaren winogron, rytuału kosmetycznego znanego już w średniowieczu.
Wallis, a dokładnie Martigny, to ojczyzna innego słynnego na cały świat sznapsa - Williamsa, czyli gruszkówki. Tradycyjny sposób, w jaki umiejscawia się cały owoc w butelkach wygląda bardzo intrygująco. Wytwórcy po prostu przywiązują do ukwieconych gałęzi grusz puste butelki. To w nich z pąków rozwijają się i dojrzewają owoce, zalewane następnie alkoholem.

Innym cenionym szwajcarskim sznapsem jest wiśniówka. Wszystkiego, czego chcielibyście dowiedzieć się o niej samej i w ogóle o wiśniach, macie do dyspozycji na bajkowej Kirschstrasse w okolicach Oberath, gdzie wzdłuż alei kwitnących wiśni zlokalizowano niezliczone destylarnie wiśniowych nalewek. Oprócz kursu Pięciu Zmysłów, związanego z tymi owocami, na miejscu można wziąć udział w biciu rekordu w zrywaniu 100 kg wiśni. Obecny to 18 minut i 21 sekund.

Kulinarne szwajcarskie szczyty
Gryzoński Bündner Herrschaft to przede wszystkim święto słynnej na cały świat suszonej wołowiny, której niezwykłego smaku ma przydawać alpejska bryza z domieszką piniowego zapachu z tutejszych lasów. Innych tajemnic produkcji miejscowi wytwórcy nie chcą zdradzić. Innym specialite de la maison Gryzonii są capuns, przypominająca nasze gołąbki potrawa z mięsa, sera i liści botwiny.
W Wallis nie można nie spróbować raclette, typowego tu dania. To topiony ser o tej samej nazwie serwowany z ziemniaczkiem w mundurku, korniszonkiem i marynowaną cebulką, jedzony w określony sposób: każdą porcję na osobnym talerzu, kładzionym na tym z poprzedniej porcji. O tym jak smaczna to potrawa świadczą stosy, zasłaniające biesiadników pod koniec degustacji.
Miłośnicy dań ziemniaczanych powinni odwiedzić Zurych. Mogą tu skosztować wybornych i rozmaitych rösti - placków sporządzanych z gotowanych w mundurkach ziemniaków, z dodatkiem np. cebuli, boczku, pomidorów, kminku, serów, a nawet...makaronu. Z rösti najlepszy jest Zürcher Geschnetzeltes - gulasz z mięsa cielęcego z pieczarkami, śmietaną i winem.
Zanim dojdziemy do deseru (najpopularniejszy to fondant au chocolat, choć często słodkości zastępuje Schweizer Käsetörtchen, nadziewany ser , wymieszany z wędzonym boczkiem, który je się po posiłku z winogronami czy kawałkami gruszek), do spróbowania pozostaje obowiązkowo spätzli (lane kluski podawane z mięsem, parówkami oraz kapustą kiszoną, filets de perche (małe fileciki z okoni, o dziwo, bez żadnej ości, obtoczone w mące, usmażone na gorącym tłuszczu z dodatkiem cytryny i sosu tatarskiego oraz frytek lub ziemniaków), ravioli z nadzieniem gruszkowym i dziesiątki innych potraw.
A do popicia obowiązkowo – Rivella, czyli orzeźwiający napój z serwatki występujący w czterech wersjach smakowych.

Więcej informacji o Szwajcarii: www.MojaSzwajcaria.pl
Odwiedź także Facebook: www.facebook.com/MySwitzerland




.
BIURO PROJEKTU: STOWARZYSZENIE NA RZECZ ROZWOJU I PROMOCJI PODKARPACIA PRO CARPATHIA UL. RYNEK 16 35-064 RZESZÓW
PROJEKT WSPÓŁFINANSOWANY PRZEZ SZWAJCARIĘ W RAMACH SZWAJCARSKIEGO PROGRAMU WSPÓŁPRACY Z NOWYMI KRAJAMI CZŁONKOWSKIMI UNII EUROPEJSKIEJ
PROJECT SUPPORTED BY A GRANT FROM SWITZERLAND THROUGH THE SWISS CONTRIBUTION TO THE ENLARGED EUROPEAN UNION